Zbliża się lato i okres wakacji. Zastanawiamy się nad wyjazdami nad morze, chcemy odpocząć od dnia codziennego, zaczerpnąć morskiej bryzy i doładować “baterie”.

Każdy taki wyjazd poprzedzają oczywiście zakupy. A ważnym wakacyjnym elementem zakupowym pozostaje strój kąpielowy. Staramy się dobrać taki, który by podkreślał nasze atuty, eksponował to co ładne, ale i kamuflował niedoskonałości. Dziś wybór jest łatwy – mnóstwo wzorów, fasonów, kolorów. Kostium kąpielowy, uważany za banał życia plażowego, jeszcze jakieś 90 lat temu był tematem bez precedensu!
![]() | ![]() |
Nasuwa się pytanie, czy strój kąpielowy w takiej postaci w jakiej występuje dziś jest tylko i wyłącznie trofeum XX wieku? Otóż nie. Już w rozwiniętych Pompejach i w Imperium Rzymskim kobiety ubierały się w coś bardzo podobnego do współczesnego bikini, co ewidentnie widać na freskach pochodzących z tego okresu (“Dziewczyny w bikini” mozaika z IV wieku p.n.e., Villa Romana del Casale, Sycylia). Jednak ta tradycja została zaniechana przez długie stulecia, w których ciało kobiece jawiło się grzechem, a nie przywilejem.

Historia współczesnego bikini zaczyna się z początkiem XX wieku. Wiemy, że każda zmiana zachodząca w modzie i kulturze jest skutkiem zmian zachodzących w społeczeństwie. Ogólnie rzecz biorąc – wszystko co się dzieje wokół nas, jest sumą przeobrażeń wywołanych poprzez sumę zdarzeń. Kiedy to w 1914 roku rozwój gospodarki zmierzał w kierunku wolnorynkowym, wojna przypieczętowała te plany – kobiety wyszły z domów i na zawsze zmieniły świat dotąd zdominowany przez mężczyzn. Zostały “wyzwolone”, zaczęły uprawiać sporty, za tym i ubiór musiał ulec zmianie. Zdecydowanie się uprościł, stał się praktyczny i mniej kobiecy. Zniknęły gorsety, wprowadzono biustonosz i zaczęto nosić krótkie fryzury, w strojach ignorowano talię i biust. Kobiety chcąc równouprawnień, uprawiają chętnie pływanie i potrzebują wygodnych strojów. Jak dotąd kobiecy kostium kąpielowy był całkowicie zabudowany i skutecznie utrudniał ruch. Na szczęście od roku 1910 szybko się uprościł, zapożyczając dużo od męskiego. Wykonywany z bawełny, najczęściej zadrukowywany w paski – odsłaniał tylko kolana i ręce.

Lata 40 przynoszą kolejne zmiany. Coraz większa liberyzacja poglądów wymaga nowelizacji w dziedzinie strojów kąpielowych. W 1946 roku francuski projektant Louis Réard projektuje bardzo “wyzwolony” kostium plażowy dla kobiet, który od początku zrodził niespodziewane kontrowersje. Jedyne, czego brakowało – to dźwięcznej nazwy, oddającej istotę tego “wynalazku”. Tak się złożyło, że w tym samym czasie amerykańska armia przeprowadzała ćwiczenia bombowe na wyspie Bikini położonej na Pacyfiku. Louis Réard szybko przechwycił nazwę wyspy, która stała się asocjacją do najbardziej popularnego kostiumu kąpielowego na świecie. Później zarzucano Réard’owi tak niestosowną “bombową” nazwę, lecz autor skutecznie odpierał zarzuty, ratując się zbiegiem okoliczności. Trzeba też podkreślić, że wynalezienie nowych elastycznych materiałów – lastex’u i nylon’u w 1934 roku znacznie ułatwiają i determinują rozwój kostiumu kąpielowego.

Bikini ewoluuję – tradycyjne pojęcie dwuczęściowego kostiumu przybiera najróżniejsze formy. Jedne są zabudowane do maksimum, inne całkowicie odsłaniają nawet górną część. Są to: np. bandeau( z fr.”opaska”) prostokątny pas z tkaniny z fiszbinami, szczególnie zalecany dla właścicielek dużych biustów; puch-up bra ( z agl. zwiększenie, podniesienie) – stanik często z wkładkami, podnoszącymi i optycznie zwiększającymi mały biust oraz tradycyjne “trójkąciki” dopasowane do każdego biustu. Oczywiście również i doły od kostiumu zmieniały się proporcjonalnie do góry – różnią się i stylem, i pomysłami. W tym przypadku można się zaopatrzyć od zabudowanych szortów, szortów a la spódniczka po bardzo skąpe" thong" bikini. A 1985 rok zapoczątkował modę na “pochodną” od bikini – "tank top", czyli mini T-shirt noszony do zabudowanych szortów. Co z kolei dało początek dwuczęściowym strojom sportowym, tak chętnie noszonym przez zawodniczki siatkówki plażowej.

Dziś bikini – to “must have” każdej plażowiczki. Można też się skusić na wersję wyzwoloną czyli "monokini" – bikini bez biustonosza, zaprojektowanego w 1964 roku przez amerykankę australijskiego pochodzenia, Rudi Gernreich. Dla radykalistek i dla kobiet, które nie mogą odsłaniać swojego ciała z powodów religijnych, odpowiednie będzie "burqini"– strój zakrywający całkowicie ciało, ręce i nogi. Wybór jest na prawdę bogaty. Ale przebierając w kostiumach kąpielowych, nie możemy jednak zapominać o jego dosyć kontrowersyjnych początkach!















