
Na Wikipedii przeczytamy:"..Sztuka narodziła się wraz z rozwojem cywilizacji ludzkiej. Można przypuszczać, że na początku pełniła przede wszystkim funkcję związaną z obrzędami magicznymi, którą zachowała u ludów pierwotnych."
![]() | ![]() |
Rzeczywiście, akt tworzenia wygląda jak magiczny rytuał. Ponoć prawdziwa sztuka rodzi się głęboko w duszy, a wypływając na zewnątrz, często rani swojego kreatora.
14 grudnia pędzę na pokaz kolekcji i prezentację książki Joli Załeckiej gdzieś na końcu Poznania, a przy takiej pogodzie wydaje się, że to koniec świata. Śnieg sypie nieubłaganie i zastanawiam się ilu odważnych pędzi wraz ze mną?
Jola Załecka wita gości w swoim magicznym Atelier, zagubionym wśród domów i drzew. Żartuje, że dziś Ona jest Królową Śniegu, a my lgniemy do niej niczym bajkowy Kaj. Zresztą, odniesienia do bajek Andersena napotykam w całokształcie twórczości projektantki. Jestem pod wrażeniem pracowni. Dowiaduję się, że obraz na ścianie, przedstawiający dziewczyny w ogrodzie, namalował wybitny poznański artysta Lech Ratajczyk. Krótki prolog do pokazu i "apartament do spraw nadzwyczajnych"(pracownia) zamienia się w teatralne widowisko. Przenoszę się w świat paryskiego haute-couture, gdzie zwykłe słowo pokaz zamienia się w istne "defile de mode"! Dziewczyny, niczym łabędzie przepływają z muzyką w tle, a świeczki z melodią kreują mistyczny nastrój.

O Joli Załeckiej mówiono i mówi się wiele. Nie sposób opisać jej twórczości w jednym poście. Na prawdę odkrywam ją dopiero w "Apartamencie do spraw nadzwyczajnych" - autobiograficznej książce, która ukazała się całkiem niedawno w ekskluzywnym nakładzie. Myślę, że słowo "projektant", nie określa w pełni dokonań artystki. Jola Załecka jest kreatorką, utalentowaną artystką, żyjącą by tworzyć bajkę. Kreuje stroje haute-couture dla kobiet i dzieci, a jej talentowi pisarskiemu może pozazdrościć nie jeden poeta; tworzy filmy i scenografie; od lat współpracuję z Instytutem Włókien Naturalnych w Poznaniu. Jako jedyna z Polski sprzedawała swoje kreacje w Paryżu obok takich nazwisk jak Cerutti i Trussardi, zyskała podziw Paco Rabann'a i Jean-Paula Gautier oraz wystawiała się w Mediolanie.
![]() | ![]() |
![]() |
Ciężko sobie wyobrazić świat mody w Polsce bez Załeckiej, bo przecież to Ona go stworzyła. Jako pierwsza pokazała, że pokaz powinien być bajką. Za każdą stworzoną kolekcją szły marzenia, historia, inspiracja. Nie było i nie ma nadal myśli przypadkowej, co przecież dziś zdarza się często popełniać naszym rodzimym projektantom.

Tworzenie, kreowanie - to dla kreatorki akt mistyczny.
"Apartament do spraw nadzwyczajnych" jest nie tylko książką autobiograficzną. Asocjuje się z krzykiem, wołaniem o życie dla mody z dużej "M". Bo taka "Moda" nie żywi się komercją, staje się rytuałem. Dotyk, wrażliwość, historia - to są jej sprzymierzeńcy. A jak niewiele pozostało dziś kreatorów - czarnych łabędzi, odmieńców, wyznających szlachetną ideę luksusowego rzemiosła.

Materiały prasowe:
Gabriela Załecka
Anna Chojnacka
Art&Fashion Festival Stary Browar
Weranda
http://www.jolazalecka.pl/


















