bloglovin
Feed
Index

Artystka w rozkwicie sił, dziewczyna niezwykle inteligentna i zdolna, jednocześnie piękna kobieta i miłośniczka zwierząt. Czy jest to możliwe, by istniała na prawdę? Jeśli mówimy o Annie-Marii Przybysz – to, tak!



Wokół niej są same kolory, i chociaż żyje we własnym wyimaginowanym świecie – nie dajcie się zwieść, to twarda fighterka i zodiakalny Koziorożec! Anna-Maria jest studentką na Krakowskiej ASP, oprócz tego uzdolnioną ilustratorką, designerką, coolhunterką i, jak sama twierdzi, po uszy zakochaną Kobietą:) Od siebie dodam tylko, że oprócz wszystkich wyżej wymienionych zalet, podziwiam ogromny profesjonalizm Anny-Marii, jej niezwykłą inteligencje i umiejętność śmiania się z samej siebie.


Przedstawiam niezwykły, bo urodzinowo-kapkowy wywiad z Anną Marią Przybysz:

Przedstaw się – Imię, wiek, kraj pochodzenia?
Hi there Kids! My name is Anna Maria. I’m 24 years old, based in Poland.

Jak zaczynałaś, skąd Twoje zainteresowanie ilustracją mody/lifestyle?
Rysuję od dziecka, skończyłam liceum plastyczne, teraz studiuję na wydziale Form Przemysłowych na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (dla niewtajemniczonych – design). Jako projektantka pracuję od 19 roku życia. Pracowałam w firmie, w której miałam okazję zetknąć się z procesami produkcji, nie tylko z designem. Ilustracje były na początku głównie formą odreagowania, czymś niezobowiązującym i zabawnym, ale od pewnego czasu dostaję na nie zlecenia. Pełnia szczęścia to łączyć pasję z pracą. Rysunki i ilustracje są pracochłonne, ale nie sprawiają mi trudności, dlatego chcę nauczyć się nowych rzeczy.

Jak byś opisała swój proces twórczy – czy masz określony plan działania, a może inspiracja przychodzi w trakcie pracy?
Różnie to bywa, czasami zupełnie nie wiem co robię, otacza mnie chaos i niepewność, a czasami podchodzę do zadania w chorobliwie analityczny sposób. Zależy to od czasu, humorów i zaangażowania. Jestem perfekcjonistką i czasami zdarza mi się zamęczyć temat. Dopieszczam detale i nie widzę końca. Do tego jestem krytycznie nastawiona do swoich prac. Tak jakby zawsze można było zrobić lepiej. Cierpienia Wertera, haha!



Co starasz się wyrazić poprzez ilustrację?
Za każdym razem co innego. Nie przypisuję im głębokich znaczeń, może jak dorosnę to zacznę. Jeżeli są to zlecenia, typu ilustracje modowe – trudno o chęć wyrazu inną, aniżeli estetyczną. Chcę uzyskać pewien określony klimat, jest tyle rzeczy które chciałabym narysować!

Czego byś nigdy nie narysowała?
Myślę że… nie ma takiej rzeczy, której bym nie narysowała! Po studiach aktu chyba nie mam oporów przed niczym… Ilustracje, nawet najbardziej zwyrodniałych rzeczy wydają mi się takie…niewinne.

Twoje życiowe kredo?
Nigdy nie odmawiam sobie przyjemności, lubię otaczać się inteligentnymi ludźmi i uważam, że ciężko pracuję nad tym, na czym mi zależy. Powtarzam też ciągle, że nie warto przejmować się tym co powiedzą inni, co może wydawać się trochę egoistyczne, no ale cóż, stawiam na szczerość wobec siebie.



Twój idol lub osoba/by które Cię fascynują w życiu twórczym i osobistym?
Osoby, które mnie inspirują i które podziwiam to moi bliscy przyjaciele i ‘mentorzy’, nauczyciele, ktoś kto potrafi zmusić mnie do wysiłku umysłowego, w chwilach słabości, oraz nauczyć czegoś nowego. Uwielbiam kreatywnych ludzi, ale liczy się dla mnie przede wszystkim ich charakter. Nie wystarczy być kreatywnym i zdolnym, by zyskać szacunek, ważna jest osobowość, kultura osobista, dystans i serce.

Twoim zdaniem, Polska to kraj sprzyjający rozwojowi twórczemu?
Odpowiem subiektywnie. W moim przypadku, nic nigdy nie stanęło mi na drodze w rozwoju twórczym, uważam, że jeżeli ktoś chce się rozwijać i prowadzić kreatywny tryb życia, może to robić w Polsce bez żadnych problemów. Wystarczy trochę wysiłku. Jeżeli chodzi o pracę jako projektant – z tym już gorzej, nie zawsze są możliwości oraz jest spora konkurencja. Do tego – małe zarobki w porównaniu z innymi krajami. Polacy są bardzo zdolni, ale nie wszyscy mają siłę przebicia. Mam nadzieję, że z czasem zacznie się doceniać ludzi, którzy mają do zaoferowania coś więcej niż tylko ‘lans’.

Kto jest głosem Twojego pokolenia?
Głos mojego pokolenia… czemu dostaję takie trudne pytania! Nie interesuję Cię co dzisiaj jadłam na śniadanie albo jakie seriale oglądam? Niech się zastanowię… nie wiem czy identyfikuję się z moim pokoleniem na tyle bym wypowiadała się na temat głosu pokolenia. Prawda jest taka, że żyję we własnym świecie, kto mnie zna – potwierdzi. Stopień mojego odbicia od rzeczywistości balansuje na granicy ekstremalnych zachowań – od niepoprawnego hedonizmu po skrajny pracoholizm i wycieńczenie.



Twoja definicja piękna?
Upatruję piękna w procesie twórczym, nawet bardziej niż w skończonym dziele. Uważam że przyjemność lub trud płynący z tworzenia czegokolwiek jest tym co najpiękniejsze.

Twoje największe marzenie?
Mam kilka przyziemnych marzeń, które mogę zdradzić, to największe to sekret. Zatem : mieszkać w gorącym kraju na przemian z dużą metropolią, jeść kilogramy chipsów bananowych nie tyjąc, nie być uczulona na kawę, nauczyć się czarować, nauczyć się zatrzymywać czas, rządzić armią wampirów, pracować z profesjonalistami oraz mieszkać w jednym mieście ze swoim chłopakiem.

Największy sukces do tej pory, to…?
Nie wiem czy o taki sukces chodzi, ale jest to możliwość współpracy z wieloma zdolnymi ludźmi – oraz sam fakt, że chcą ze mną współpracować.

http://www.behance.net/AnnaMariaPrzybysz